Sunday, 25 December 2011

rock 'n' roll sent us insane










Miłości mojego życia, czyli the Chiefs (aka Kaiser Chiefs), Kasabian, Lily, Flo, Damon i Interpol, bez których nie wyobrażam sobie świata. Ładnie rozpoczęli ten blog, jako, że sama nie wiedziałam, co (o sobie) napisać, a oni wyglądają wystarczająco atrakcyjnie bez wielkich wstępów.
Przeniosłam (w końcu) bloga z onetu tutaj, będąc w fazie oczarowania możliwościami blogspota oraz z potrzeby zmian idących za przekroczeniem cudownej/okropnej granicy 20 roku życia i jako takim rozluźnieniem anonimowości w internecie - mam nadzieję, że mi się nie znudzi zbyt szybko. Będzie dużo zdjęć (chociaż za mistrza fotografii się absolutnie nie uważam) i różnych innych pierdół, które równie dobrze mogłyby się znaleźć na moim tumblrze, gdybym tak nie dbała o dobro i walory estetyczne prezentowane moim followerom. Mam nadzieję, że nie zaszkodzi mojej (jakże znanej) osobowości radiowej :)
Yours truly,
Angry Mob

No comments:

Post a Comment