Wednesday, 27 June 2012

dirty dancefloors and dreams of naughtiness




























Z miłości do przydługich grzywek, chłopców w rurkach i opustoszałych kręgielni

In courtesy of this man

Tuesday, 26 June 2012

Tour stop #1 - Gdansk, do you want to gdance?

Czyli moi nowi ulubieni chłopcy, nadmorskie wojaże i uroki trwającego Euro 2012. I'm in love!















(I jak to zazwyczaj bywa, walizki nie rozpakuję jeszcze pewnie przez dwa tygodnie)

Friday, 8 June 2012

oh I live for these moments just like this one



Ta piosenka od zeszłej soboty już na zawsze będzie mi się kojarzyć inaczej. Odśpiewana (a raczej wykrzyczana) w Berlinie z najcudowniejszym mężczyzną chodzącym po tej ziemi a.k.a. Thomasem Peterem Meighanem, który trzymał mnie w tym momencie za nadgarstek i zmuszał do zaśpiewania z nim. Tamta noc jest dla mnie nadal tak nierealna, że gdyby nie potwierdzenia moich znajomych i filmik upamiętniający to wszystko, to sama bym w to nie uwierzyła.










Nie było mnie tu bardzo długo - wszystko oczywiście nie bez powodu (tak, prokrastynacja też jest powodem), ale postaram się to zmienić. Chcę już, żeby te 12 dni minęło tak szybko jak zeszłe 5 miesięcy. Bo za 12 dni czeka mnie kolejny dzień w niebie. Ale o tym opowiem w swoim czasie.